Wakacje nad morzem
Jadę odwiedzić w końcu moją ukochaną Paulinę. Poznaliśmy się zupełnie przypadkiem w Łodzi dzięki mojej znajomej i tak to się wszystko zaczęło. Paula mieszka w Gdańsku – ja obecnie w UK więc nasze spotkania są trochę ograniczone. Tym razem ja lecę do Polski. Planujemy wspólny wypad nad morze – zdecydowaliśmy się na wynajem samochodu bo to dla nasz najlepsza opcja – plan jest taki, – skorzystamy z opcji jakie daje wypożyczalnia samochodów i autem zwiedzamy wybrzeże od Gdańska aż po Międzyzdroje. Pierwszy dzień spędziliśmy w mieście z racji, że zawsze miałem sentyment do Gdańska i jego historii. A że akurat po raz kolejny odbywał się tam jarmark dominikański kilka godzin minęło bardzo szybko. Potem pojechaliśmy do Cetniewa – tak na marginesie – wypożyczone auto było czyściutkie – nawet lepiej, że nie miałem tutaj swojego samochodu bo tego staruszka już ciężko wymyć. W każdym razie w mieście zwiedzaliśmy Centralny Ośrodek Sportu – miejsce gdzie polscy sportowcy trenują i przygotowują się do wielu występów. Ponadto zaraz obok blisko znajduje się przylądek rozewie – najdalej wysunięty punkt na północ w kraju – nie omieszkaliśmy zwiedzić również latarni i powidziwiać panoramę polskiego Bałtyku.
Kolejnym punktem postojowym była Łeba – kiedyś byłem tam z rodzicami – sporo się zmieniło – powstało wiele nowych kwater i licza turystów znacznie się zwiększyła. Zupełnie przypadkie spotkałem znajomego z Anglii, który też tanio wypożyczył auto i ze znajomymi przyjechali tu na kilka dni popływać na windsurfingu. Dołączyliśmy się na kilka dni. Razem też pojechaliśmy zwiedzać ruchome wydmy – które znajdują się całkiem niedaleko od miasta.
Następnego dnia ruszyliśmy do Ustki gdzie zostaliśmy kolejne kilka dni. Prawie półmetek urlopu więc postanowiliśmy trochę zaszaleć – i korzystać z uroków polskich plaż. Jazda na bananie, lot za motorówką – trochę ekstremalnych wariactw.
Z Ustki do Darłowa – całkiem komfortowo się jedzie – dobrze, że w tym wypożyczonym aucie jest klimatyzacja bo upał jak na razie nie do zniesienia. Jeśli ktoś myśli o wynajmie samochodu latem gorąco polecam takie z klimą. Bez tego może być strasznie. W Darłowie byłem jako małe dziecko – chyba pierwszy mój kontakt z morzem. Wybraliśmy się na wycieczkę wodolotem i dalej kontynuowaliśmy plażowe lenistwo.
Po dwóch dniach kolejna podróż do Kołobrzegu. Zwiedzaliśmy port, kolejną latarnię morską. Miasto jest naprawdę bardzo ładne – zwłaszcza starówka, która zniszczona po II Wojnie Światowej została odbudowana według zabytkowego układu ulic średniowiecznych.
Z Kołobrzegu udaliśmy się do Międzyzdrojów – miejsca w którym w obecnych czasach warto się pokazać ze względu na sporą liczbę gwiazd telewizji i znanych osobistości, które spędzają tam wakacje. Spędziliśmy tam 2 dni jak zwykle lenichując na plaży, jeżdżąc na nartach wodnych.
Następnego dnia jazda do Świnoujścia – prawie koniec naszego wyjazdu. Zwiedzaliśmy port wojskowy i po prostu spacerowali po mieście ciesząc się sobą.
Następnego dnia pojechaliśmy do Szczecina gdzie mogliśmy oddać nasze wypożyczone auto. Jestem bardzo zadowolony z oferty na wynajem samochodu – udało się tanio wynająć auto – super komfort i przyjazna obsługa. Minimum formalności. Czyli dokładnie to o co nam chodziło. Mieliśmy z Pauliną więcej czasu dla siebie.